środa, 17 września 2014

Spacer po parku w Wilanowie

   Dziś był taki dzień, że musiałam odreagować. Kupiłam bilet i poszłam do parku. A tu już widać jesień, po kolorach liści, wiewiórki coś chowają, ptaków jakby mniej. Sporo zorganizowanych wycieczek, grupami maszerujących z obcojęzycznymi przewodnikami. Ale w moich ulubionych zakątkach pusto. Pojawiła się znowu rodzina łabędzi. Ciepły wiatr, szelest liści, skaczące żaby i słońce. Na stawach białe lilie, przed pałacem już nie ma pomarańczowych lili, tylko fioletowe marcinki? i mnóstwo kolorowych motyli. W ogrodzie różanym cudowne róże i mocny zapach.
Park zadbany i radosny. A że to dzień płatnych biletów fontanny włączone, plusk wody dodawał uroku roslinom i posągom.
Wszędzie porządki i wielkie sprzątanie. Ale tak na prawdę nic nie zakłóciło spaceru. Zapraszam.


 Powyżej "buraczki" już fantastycznie wybarwione, a ponizej miejsce akcji "Namaluj swój pierwszy obraz" ale wtedy w lipcu lało..
 A ta wieża została utrwalona na moim obrazie, który powędrował na wystawę i był w Wilanowie do 31 sierpnia, tu stały sztalugi..
 Rośliny po renowacji ogrodów rosną coraz wyżej.

 Pachniało
 Pluskała woda


 Na zabudowaniach Holenderii pojawiły się jakieś pomalowane na żółto okna
 Kaczki podrywały się do lotu
 Zimą na mostku śnieg był po pas...
 Lubię to miejsce
 Już nie długo, będzie tu złoto i czerwono

 Czy posągi ze sobą rozmawiają?
 Przy gotyckim domku łodki czekały na ostatnich chyba chetnych  w sezonie

 Poniżej po prawej stał nasz plenerowy namiot, gdy malowalismy wodę

 Mostek, wyjątkowo odbijał się w wodzie..zresztą dużo tych niesamowitych odbić


 Więcej w wodzie widać Chińskiej Świątyni niż pośród drzew






To wyjątkowe miejsce. Przed Pałacem wcale nie było tak pusto, po prostu większa grupa zablokowała bramę a ja skorzystałam w tym czasie z pustego planu.

wtorek, 16 września 2014

Szczytno

  Jak zwykle zatrzymaliśmy się na Placu Juranda potem spacer od wieży nad Jezioro Domowe Małe, lody. Próbowałam "złapać" tęczę z fontatnny. Posiedzielismy na ławce, lody pociekły przez rożek.. popatrzyliśmy..a potem nad Jezioro Domowe Duże, Klenczon, łabędzie i widok na zamek. Molo prawie puste ale za to łabędzie z wody przepędzały psy spacerujące po piasku.
Mazury  po sezonie.
W lesie nie było grzybów..poszkicowałam odrobinę przez 2 godziny i trzeba wracać. Zostawiliśmy piekny las, pełen słońca i jeziora....









środa, 10 września 2014

Lednice

Pałac i park.
 Posiadłość należała do rodu Liechtensteinów. Park jest ogólnodostępny. Pierwszy raz dotarliśmy do Lednic po godz.17. Mogliśmy pozwolić sobie jedynie krótki rekonesans do zachodu słońca, wracając z Chorwacji, byliśmy wcześniej, zdążyliśmy obejść staw dookoła ale i tak skończyliśmy spacer po zachodzie słońca. Rano następnego dnia mieliśmy czas jedynie na pałac.
 Zapraszam na spacer, w naszym przypadku to trzy spotkania z tym miejscem.









 Poniżej zielnik rodzaj oranżerii


 Łabędzie wieczorem nie chciały pozować
 W parku można zobaczyć różne budowle

 Jest kilka mostków, po jednych można przejść, inne są zamkniete


 Minaret, widać było z daleka







 Momentalnie robiło się ciemno


 Poniżej rozświetlone oczy to sarenki
 Grota, akwedukt







 Cytryny na drzewie, wyglądały niezwykle egzotycznie jak na Czechy