wtorek, 16 września 2014

Szczytno

  Jak zwykle zatrzymaliśmy się na Placu Juranda potem spacer od wieży nad Jezioro Domowe Małe, lody. Próbowałam "złapać" tęczę z fontatnny. Posiedzielismy na ławce, lody pociekły przez rożek.. popatrzyliśmy..a potem nad Jezioro Domowe Duże, Klenczon, łabędzie i widok na zamek. Molo prawie puste ale za to łabędzie z wody przepędzały psy spacerujące po piasku.
Mazury  po sezonie.
W lesie nie było grzybów..poszkicowałam odrobinę przez 2 godziny i trzeba wracać. Zostawiliśmy piekny las, pełen słońca i jeziora....









12 komentarzy:

  1. Grzyby były, ale na razie jest za sucho. Jezioro i las zawsze są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam sliczne i apetyczne grzyby na starganach..jeziora zawsze piękne.

      Usuń
  2. To znaczy, że nie padało, jak nie ma grzybów. Pewno wszystko mi wyschło.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest tak żle, zawsze rosa poranna...:)

      Usuń
  3. Przepiękna wycieczka.
    W mojej okolicy w lasach jest bardzo sucho.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pod butami szeleścił suchy mech..

      Usuń
  4. Może następnym razem będą grzyby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale może nie być wolnej soboty i okazji. Tak naprawdę lubię zbierać grzyby a reszta nieważna. Ale fajnie mieć odrobinę suszonych zimą. My znaleźliśmy 5 grzybków!

      Usuń
  5. tak, w Kampinosie też się gzryby skończyły i w weekend nie było
    Szczytna zupełnie nie znam, zawsze tylko omijam przejazdem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię to miasto za dobre wspomnienia, bliskość dwóch jezior, muzykę Klemczonow. ...

      Usuń
  6. Znajome widoki :) Byłam tam nawet w tym roku. Jakoś nie pomyślałam,żeby opisać ten wyjazd, nawet zdjęć nie robiłam, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń