wtorek, 22 kwietnia 2014

Kazimierz nad Wisłą

Pospacerowaliśmy dziś znanymi nam uliczkami. Tak bez celu,  dla relaksu.Pogoda była jak najbardziej sprzyjająca,dopiero po południu pojawił się ulewny deszcz.

 Pod psem,czyli reklamacje wykluczone?










 kawa na rynku...











Znaczna część kawiarń i restauracji nie działała,trwały przygotowania do sezonu a może jeszcze świętowano..

24 komentarze:

  1. Aż trudno uwierzyć, że w Kazimierzu też mogą być takie pustki, zawsze trafiałam na ogrom turystów. Chciałabym kiedyś trafić w takim czasie, gdzie nie będę tak jak u ciebie na zdjęciach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, były czasem takie tłumy gdy nie dało się wejść na rynek.

      Usuń
  2. Piękny spacer uliczkami Kazimierza.
    Wisła w Kazimierzu jest wyjątkowo piękna.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie widok nieba nad Wisłą zapowiadał ulewy w drodze powrotnej...

      Usuń
  3. Dobrze pokazane. Za kebabem nie przepadam, tym bardziej w miejscu z taką nazwą. Miałbym skojarzenia. Kawa w rynku - jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest taki pies,którego wszyscy głaszczą po nosie ale nazwa bez sensu :) kebab to też nie moje danie.Wolałam jak była tam galeria z pamiątkami,witrażami...

      Usuń
  4. Kiedyś tam pojadę:-) Marzę o Kazimierzu.
    Niesamowite szczęście miałaś, że trafiłaś na pustki jeśli chodzi o tłumy
    turystów.Pozdrawiam.Tam jest pięknie, dzięki za fotorelację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Miasteczko położone jest na wielu poziomach raz pod górkę raz z - a do tego promenada nad Wisłą i doły i wąwozy lessowe.
      Bywamy tam choćby raz w roku i nadal odkrywamy ciekawe miejsca w mieście i okolicy.

      Usuń
  5. Urocza wycieczka:)Pozdrawiam ciepło:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę spaceru. Ostatni jestem tak zabiegana, że brakuje mi doby na codzienność. O spacerze to mogę sobie tylko pomarzyć :(
    Ale z drugiej strony sama sobie jestem winna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ktoś Cię namówi,choć na jeden dzień?

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu marzy mi się spacer po Kazimierzu.
    Oglądając Twoje przepiękne zdjęcia już wiem, że w niedługim czasie zobaczę to malownicze miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, proponuję wygodne buty i spokój w spacerach. Kazimierz to nie tylko rynek,to już przy wjeździe cudowne spichlerze..my parkujemy nad Wisłą przed stacją benzynową 5 minut spacerkiem wałami do rynku, 10 zł za cały dzień w tygodniu gdzieś w mieście taniej, tylko po co wjeżdżać w tłum i bruk, chyba, że mieszka się gdzieś wyżej. Można objechać odkrytym busikiem, można zrobić kółko wokół miasta raczej nogami, rower mało się sprawdzi i wcale nie jest wysoko.Nawet na morową górę są różne podejścia,najpierw ostre, dalej łagodne.

      Usuń
  8. Jak nie w Kazimierzu. Gdzie tłumy wymiotło? Byłam lat temu kilkanaście, już wtedy parkowanie tylko na podwórku u gospodarza, a na ryneczku tłumy nieprzebrane.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem,chyba wszyscy świętowali albo większość inni remontowali co się da.Kiedyś pisałam, że odpuszczliśmy sobie rynek i bezlik ludzi i szliśmy do wąwozów...

      Usuń
  9. Cudownie się spaceruje po Kazimierzu. Ładnie oddałaś atmosferę miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kazimierz zawsze piękny. Cudowny klimat pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubimy tam wracać..co widać po częstości odwiedzin, co potwierdzają etykiety bloga.

      Usuń
  11. Różnorodne widoki udało Ci się zaobserwować, bardzo mi się tam podoba, nigdy nie byłam ale czuje, ze to fajne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech, a my się zbieramy na wyprawę do Kazimierza, jak sójki za morze. Usprawiedliwia nas jednak spora odległość i długa podróż. A ze zdjęć wynika, że trzeba tam pojechać koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jakieś 150 km, tak, że da się w jeden dzień ale zobaczyć wszystkiego nie da się przy takiej wizycie...

      Usuń
  13. Takie spacerowanie bez celu ma najwięcej uroku i sprawia najwięcej frajdy. Kazimierz mam na swojej liście. A nazwa Pod Psem może nie kojarzy się zbyt dobrze, to jednak trochę intryguje :). Ja bym weszła i to nie tylko dlatego, że kocham psy :)

    OdpowiedzUsuń