wtorek, 4 kwietnia 2017

Rotunda

Można  powiedzieć, że "była", jej czas jest przesądzony...
Tu "pod nią" umawiałam się na spotkania....pamiętam zniszczoną po wybuchu. Dziś wygląda jeszcze tak:











8 komentarzy:

  1. Niedługo zostaną tylko wspomnienia po niej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żal mi tej budowli, dla mnie, przyjezdnej była takim obok PKiN - punktem odniesienia, ciekawym budynkiem, wiedziałam gdzie jestem jak przy niej byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie to trochę straszy. Oby w miarę szybko powstała nowa.... .

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam z dzieciństwa, że mówiono o jej wybuchu. Jest dla mnie jednym z symboli Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam z dzieciństwa, że mówiono o jej wybuchu. Jest dla mnie jednym z symboli Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, jak kiedyś wybierałem tam oszczędności z książeczki PKO. Stare dzieje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń