Piękne miejsca. Nigdy tam nie byłem. Szkoda, że źródło Barbara akurat miało awarię. Może otworzą nowe: Mażena.
HA a my piliśmy ze źródła "Miłość"...
E Barbara byłą czynna, to ostatnie miało awarię. Piliśmy ze źródła "miłość"... A Nałęczowiankę, można było przed pijalnią.
Kilka lat temu spędzałem urlop w okolicach Nałęczowa i bardzo mile go wspominam. Zdjęcia przypomniały mi atmosferę tego uzdrowiska.Dziękuję i pozdrawiam :)
Ten pan był kiedyś żywy? ;) może niefortunnie pocałował kaczkę.Ładne miejsce, też kiedyś byłam, wstąpiłam tylko na obiad i krótki spacerek.
"Zmetalowiał" przed własnym muzeum, ale Twoja wersja tez fajna! Kaczki tez takie metalowe były..choć tylko kilka!
Piękne miejsca. Nigdy tam nie byłem. Szkoda, że źródło Barbara akurat miało awarię. Może otworzą nowe: Mażena.
OdpowiedzUsuńHA a my piliśmy ze źródła "Miłość"...
OdpowiedzUsuńE Barbara byłą czynna, to ostatnie miało awarię. Piliśmy ze źródła "miłość"... A Nałęczowiankę, można było przed pijalnią.
OdpowiedzUsuńKilka lat temu spędzałem urlop w okolicach Nałęczowa i bardzo mile go wspominam. Zdjęcia przypomniały mi atmosferę tego uzdrowiska.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam :)
Ten pan był kiedyś żywy? ;) może niefortunnie pocałował kaczkę.
OdpowiedzUsuńŁadne miejsce, też kiedyś byłam, wstąpiłam tylko na obiad i krótki spacerek.
"Zmetalowiał" przed własnym muzeum, ale Twoja wersja tez fajna! Kaczki tez takie metalowe były..choć tylko kilka!
OdpowiedzUsuń