wtorek, 13 września 2011

Toskania

Między Pisą a Volterą na początku września..



9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie pagórkowate tereny. Przypominają nasze Pogórze Strzelińsko-Niemczańskie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mazenko bylas w Toskanii w ostatnim czasie? I ze ja nic o tym nie wiedzialam...? A kawa? :-) No to czekam na Twoja nastepna wizyte we Wloszech. A zdjecia jak zawsze urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie pagórki, takie zwykłe a zarazem inne.
    Aneczko, to są zdjęcia z września ale 2010, miło mi, ale za rok, a może, może do czerwca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak daleko, a krajobrazy takie swojskie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Udało mi się odkurzyć konto na Google, bo inaczej nie mam możliwości wpisać komentarza.
    Miło mi, że do mnie zaglądasz. Ja również będę zaglądała na obydwa blogi (choć na tym drugim łatwiej mi cokolwiek skomentować )

    Pozdrawiam serdecznie Margarytka
    http://blog.calimera.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne zdjecia, chcialoby sie tam byc i na wlasne oczy te wszystkie cyprysiki, winnice i gaje oliwne zobaczyc :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach te krajobrazy. Trudno oczy oderwać, szczególnie od trzeciego zdjęcia od góry.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście widoki są swojskie, przypominają mi trochę naszą Lubelszczyznę :) Brakuje tylko zboża :)
    I Polska jest ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie, prawie jak w Polsce na Roztoczu.

    OdpowiedzUsuń