Dzisiejszy dzień, choć mroźny wspaniale nadawał się na spacer po parku i wnętrzach Pałacu.
Tym razem weszłam od strony ulicy Myśliwieckiej. Nie było Chopina.
Było zdecydowanie więcej osób.
Wszędzie kaczki duże, wypasione, proszące o karmę.
Chciałam je pokazać inaczej niż jesienią. Ludzi było sporo,ale większość nawiązywała relacje z kawkami i kaczkami. Dlatego tak trudno było je fotografować. Udało mi się zobaczyć wystawę Skarb z Kijowa - złoty poczet Królów Polskich i wiele nowych detali we wnętrzach.
Cudowny jest spacer w taki mroźny dzień bez rękawiczek w cieplutkim domku.Bardzo zdziwił mnie łabędź.Nasze łabędzie parkowe gdzieś wywieziono.Tego na noc może chowają? Pozdrawiam bardzo cieplutko:))
Dziękuję za wycieczkę, fotki z Warszawy zawsze chłonę w całości, bo nie wiem czy kiedyś będzie Mi dane zwiedzić Stolicę. I oczywiście proszę o więcej. Moja zamarznięta Odra.... to był akurat moment, że była spuszczona w tym miejscu woda i akurat taki odcinek, że faktycznie wąska się wydaje. Pozdrawiam
Bardzo przyjemnie mi się z Tobą spacerowało. Trochę pokarmiłam kaczki, bo woda już prawie zamarzła i gdzieś musza coś zjeść. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPustawo tu o tej porze roku. ale za to bardzo przyjemny miałaś spacer. Bardzo lubią Łazienki, więc z przyjemnością obejrzałem zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Chciałam je pokazać inaczej niż jesienią. Ludzi było sporo,ale większość nawiązywała relacje z kawkami i kaczkami. Dlatego tak trudno było je fotografować.
OdpowiedzUsuńUdało mi się zobaczyć wystawę Skarb z Kijowa - złoty poczet Królów Polskich i wiele nowych detali we wnętrzach.
podziwiam, ja przy takim mrozie tylko wybiegam do sklepu i szybko wracam :)
OdpowiedzUsuńMiło było z Tobą pospacerować, widoki piękne, wrażenia także, no i nam zimno nie było.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.
Ja się w 100% zgadzam z Agatą.. ja też tylko wybiegam do sklepu a potem wracam pod ciepły kocyk :)
OdpowiedzUsuńAle dziękuję za wspomnienia, bo choć było to latem, właśnie to miejsce odwiedziłam podczas mojej ostatniej wizyty w Warszawie :)
AsiaB
Ładne Łazienki.Nie byłam tam jeszcze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Bardzo dziękuję za to, co napisałaś u Pepe Zapata . Miło mi bardzo, nie spodziewałam się tego od Ciebie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńA dlaczego? Przecież to miłe. Twój blog jest baaardzo inspirujący i ciekawy!
UsuńCudowny jest spacer w taki mroźny dzień bez rękawiczek w cieplutkim domku.Bardzo zdziwił mnie łabędź.Nasze łabędzie parkowe gdzieś wywieziono.Tego na noc może chowają?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:))
Dziękuję za wycieczkę, fotki z Warszawy zawsze chłonę w całości, bo nie wiem czy kiedyś będzie Mi dane zwiedzić Stolicę.
OdpowiedzUsuńI oczywiście proszę o więcej.
Moja zamarznięta Odra.... to był akurat moment, że była spuszczona w tym miejscu woda i akurat taki odcinek, że faktycznie wąska się wydaje.
Pozdrawiam
zapraszam. Odra kojarzy mi się z szeroką rzeką!
UsuńMiły pewnie był spacerek,choć bardzo mroźny:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDużo pięknych, zimowych zdjęć. Interesujące budowle i żywa przyroda.
OdpowiedzUsuńpiękny spacer:))
OdpowiedzUsuńWitaj, miło że wybrałaś się w ten bardzo mroźny spacer!
Usuńbyłam tylko raz w Łazienkach, więc każda pora na spacer jest dla mnie odpowiednia:)
UsuńMostek wygląda rewelacyjnie i w ogóle wspaniale się spaceruje, szczególnie siedząc w domu:) Super pokazane.
OdpowiedzUsuń