niedziela, 20 maja 2012
Noc muzeów w Warszawie
Wilanów - "Jedyny w swoim rodzaju pokaz wideo mappingu na fasadzie Pałacu wWilanowie. Będzie okazja zobaczenia wielkoformatowego, plenerowego widowiska, przedstawiającego historię zwycięskich wojen toczonych przez Rzeczpospolitą z Turcją. Historia ta obejmuje lata walk od roku 1672 do roku 1683, zakończonych wiktorią wiedeńską pod dowództwem Jana III Sobieskiego, zwanego Lwem Lechistanu. " - tak brzmiała informacja o pokazie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ale długie kolejki. W Olsztynie było spokojniej, już po 23 pustki. Inicjatywa szczytna, fajnie spaceruje się po Wilanowie nocą. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNastrój był, tylko, że park nocą był niedostępny, nawet żałowałam, że nie wybraliśmy się na spacer z latarkami z przewodnikiem po Łazienkach nocą.
UsuńU nas też było ciekawie, podobno bo nas wziął w swe ramiona Morfeusz. Ale nie żałujemy bo wyspaliśmy się a zdjęć wewnątrz i tak nie wolno było robić.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.
W objęciach Morfeusza ...:)
UsuńPogoda była "ciepła" dlatego szukaliśmy czegoś na zewnątrz. Choć marzyło mi się Planetarium w Koperniku, odpuściliśmy nie chcą przestać wieczoru w kolejce. Syn w ubiegłym roku stał ponad 5 godz.
No i proszę,ja opuściłam Wilanów około godziny 20.00
OdpowiedzUsuńLudzi był ogrom, po alejach przechadzały się szlachcianki i rycerze.Atmosfera wyczekiwania była niesamowita. Zdziwiła mnie tylko ogromna ilość osób z małymi dziećmi...
Niestety, odjechałyśmy z siostrą do domu. U Ciebie mam okazję raz jeszcze spojrzeć na piękny pałac i poczuć atmosferę tamtego wieczoru. Jestem zachwycona Wilanowem, szkoda tylko, że róże jeszcze nie zakwitły.Nie można mieć wszystkiego, niestety....
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Szkoda, mogłyśmy się spotkać i poznać!.
UsuńJa dotarłam po 20, bo była informacja, że wydawane będą wejściówki w ograniczonej ilości. W miasteczku Wilanów mieszkają rodziny z maluchami; Wtedy to była jakaś inwazja na pałac z latarkami. Dla dzieciaków to frajda.
No, szkoda....
UsuńAle do domu daleko, siostra mieszka w centrum, godzinę jechałyśmy autobusem.Może jeszcze kiedyś:))))
Metro i autobus byłoby szybciej pewnie, bo zajęłoby to niewiele ponad 25 min. Mam to sprawdzone.
UsuńJa też z tych co komunikacją miejską. A z dzieciństwa pamiętam,że do Wilanowa dojeżdżał tramwaj. Szkoda, że nie dane nam było.
Idea piękna, chociaż wtedy jest więcej zwiedzających niż w normalnych porach. Ale takich doznań jak wieczorem w Wilanowie na co dzień pewnie nie uświadczysz. Bardzo fajna relacja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Fakt, odpuściłam wejście do Pałacu z latarką, bo to była zabawa dla dzieci. Pokaz trwał 7 min, trochę był za szybki, ale pokazywał jak światło może zmienić elewację.
UsuńChyba impreza była udana i ciekawa. Zdjęcia to "mówią". Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo musiało być wspaniałe doświadczenie. Nie byłem podobne działania. Tu także odbywają się w nocy z wycieczek Nocy Muzeów i pałaców. Witam sąsiadów w Polsce! Piotr
OdpowiedzUsuńTo musiało być wspaniałe doświadczenie. Nie byłem podobne działania. Tu także odbywają się w nocy z wycieczek Nocy Muzeów i pałaców. Witam sąsiadów w Polsce! Piotr
OdpowiedzUsuńW Twoim kraju widziałam wiele pięknych zamków i pałaców. Tak zachwycających i ciekawych:)
UsuńAle piekne!!! Oj, chcialabym byc tam i ogladac to wszystko!
OdpowiedzUsuńMaja byc nastepne pokazy, wiec bedzie okazja latem!
Usuń