sobota, 29 czerwca 2013

Pasym

   Są miejsca do których lubię wracać, choćby na godzinkę. To Pasym nad rozległym jeziorem Kalwa. Dookoła lasy i pola i wiele małych ukrytych jezior.
Już pokazywałam zdjęcia z tego miejsca,  poniższe zrobiłam trzy tygodnie temu.









To kolejne  miejsce związane z serialem, ja byłam tu wcześniej zanim powstała książka "Dom na rozlewiskiem" na podstawie,której nakręcono serial, który mnie nie wciągnął...

17 komentarzy:

  1. Urocze miejsce. Najbardziej mi się podoba pierwsze zdjęcie z białym budynkiem w stylu renesansowym. Ni i oczywiście jezioro.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten budynek, starannie odnowiony to siedziba władz i policji.

      Usuń
  2. Byłem kilka razy w Pasymiu - fakt, że bardzo dawno. Właściwie to stacjonowaliśmy w Jedwabnym a jeszcze dokładniej w Burdągu :) Chyba już o tym kiedyś wspominałem, do Pasymia co dzień rano jeździliśmy na zakupy. Pamiętam niewielki rynek, sklep spożywczy, no i ten sklep. ... :)
    Był to okres kiedy pewne napoje były na kartki :) Stare dzieje. Chętnie bym tam kiedyś zajrzał ponownie, choćby z sentymentu. Zdjęć mam niewiele, bo w tamtym okresie każda klatka barwnego filmu była na wagę złota. Któż tam wtedy myślał, żeby fotografować jakieś chałupy, czy inne cegły :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwabno rozciągnęło się ostatnio, przybyło budynków. A Pasym w tamtych latach - kartkowych kwitł, działał młyn, gospodarstwo rybne - sielawa, sieja mniam... teraz śpi i na cos czeka. A sklepy były różnie, ba była i restauracja Kalwa i taka piątej kategorii mordownia na rynku. Była też księgarnia w której kupiłam jedyną i pierwszą kasetę disco polo. Tak w tamtych czasach zdjęć się nie robiło, w przecież wiele budynków pamięta XV w. Ja przyjeżdżałam do Rudzisk Pasymskich a potem Nart nad cudowne jezioro..Dziś Lewiatan i delikatesy. W tym samym miejscu stoi kiosk.

      Usuń
    2. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że warto tam zajrzeć :) Chyba zrobię sobie taki samodzielny wypad na dwa/trzy dni, bo plany urlopowe są inne, jest to wynik małżeńskiego kompromisu :))
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. U nas kompromis wygląda tak, ja pasażer mąż kierowca, w drugiej połowie lipca będzie miał urlop i nie może się obyć bez tych okolic.Pojedziemy :) do jeziorka, które pokazywałam pod postem 200 km od Warszawy pod Pasymiem w lesie, za Otolem i Rudziskami... W ubiegłym roku padła mi karta z Pasymia i okolic i bardzo mi szkoda...

      Usuń
  3. Ciekawe miejsce, chętnie kiedyś odwiedzę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam , tym chętniej obejrzałam zdjęcia, urokliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie spokojne miejscowości. Do tego piękna okolica.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ladne miasteczko, na wakacje calkiem fajne i ciekawe strony, nie znam tego miejsca wiec z przyjemnoscia obejrzalam Twoje zdjecia :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tam jeszcze nie dotarłam. Te miasteczka, kiedyś żyjące swoim życiem, dziś zapadły w jakiś letarg, oby się doczekały jakiegoś ożywienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krásná místa. Může tady být příjemná dovolená

    OdpowiedzUsuń
  9. Krásná místa. Může tady být příjemná dovolená

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekne to miasteczko! Musze wpisac na liste do odwiedzenia podczas kolejnej wizyty w tamtych regionach:) Kto wie kiedy...Pozdrawiam Mazenko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie miasteczka, gdzie jakby zatrzymał się czas. ładnie je pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne okolice i piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam :)
    Iza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Co jest wyjątkowego w takich miejscowościach mniej dla nas znanych. Ten klimat.

    OdpowiedzUsuń