czwartek, 4 lipca 2013

Pasym II

  Nie mogę tam teraz być, pokażę zdjęcia. Część z nich wydawało mi się, że już pokazywałam. W ubiegłym roku zniszczyła mi się karta i nie odzyskałam zdjęć, z Pasymia. Oprócz rynku jest tam jakby mniejszy ryneczek, potem zejście do Kalwy. Jest kilka na prawdę ładnych budynków - kamienic, jest też sporo bardzo zniszczonych. Paym już przed wojna był skanalizowany. Nowe budynki, takie z 70- tych lat XX w. to ośrodek zdrowia i nie daleko rynku bank spółdzielczy. Domy stoją w dwóch rzędach dookoła - kwadratowego rynku i dalej. Jest tez Pasym PKP ale to w znacznym oddaleniu od rynku.





 Poniżej jeden z najstarszych budynków, może to była kuźnia Kaśki ojca z Rozlewiska....
 Wieża ciśnień,




 Ratusz w trakcie renowcji, widać zupełnie inna elewację
 Dwa zdjęcia poniżej to jeziora w Nartach oczywiście poza sezonem, należące do ośrodka Rusałka


26 komentarzy:

  1. Ha, nie mogłam skojarzyć skąd znam Pasym, a to przecież Rozlewisko. Co prawda ani nie czytałam książki, ani nie widziałam serialu - teraz lecą w TV powtórki i czasem "rzucę okiem". Zazdroszczę Ci, że tam byłaś, bo w serialu okolica wygląda przecudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to Rozlewisko, byliśmy nawet jak kręcone były sceny przed ośrodkiem zdrowia. Potem znaczna część akcji przeniesiono do pobliskiej miejscowości, zapomniałam nazwy. W Otolu, po drugiej stronie Kalwy, jeśli można mówić drugiej, kiedy ona taka rozlana, jest nowy pomost, który często występował w filmie. Sam ośrodek wojskowy raczej nieczynny. Książka pokazuje realny Pasym , nawet ja pamiętam fermę strusi o której jest w książce i wile innych obiektów. Film niestety spłyca. A droga, którą jeździ główna bohaterka wiedzie wzdłuż Kalwy, choć w książce skręcała gdzie indziej.

      Usuń
  2. Serialu nie oglądam, ale Pasym lubię. Zawsze zajeżdżam tu po ryby. Bardzo spokojne i skromne miasteczko.
    A najczęściej wypoczywam w Leleszkach, niedaleko.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też serialu nie oglądałam, ale miejsce jest cudowne.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę polecam, serial "położył" całą najważniejszą treść książki, przestałam go szybko oglądać...

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam w tych okolicach. Film widziałam, bardzo przyjemny, szczególnie ze względu na "ładne obrazki"
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ladne miejsce, ta wieza cisnien jak latarnia morska wyglada!
    A Wiesz, ze wlasnie ta ksiazka "Rozlewiska..." miedzy innymi przyczynila sie do tego, ze kupilismy domek na wsi. Tylko jeziora nie mam tak blisko jak bohaterka ksiazki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też mieliśmy takie marzenie ale nadeszły chude lata i marzenia pozostały marzeniami. Rozumiem i pochwalam, cieszcie się. Nie macie jeziora to i może komarów mniej? :)

      Usuń
  6. Hezké. U vás je hodně památek. Bylo by dobře kdyby léto nikdy neskončilo. (Brzy jedu na dovolenou. Nebudu na blogu).

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałam o tej miejscowości, wygląda na miejsce na spokojny odpoczynek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okolicy było kilka ciekawych ośrodków, dziś nieczynnych, niesamowita linia brzegowa, wspaniały las i leśne jeziora..

      Usuń
  8. Nie znam serialu o którym piszecie z Mo, więc tylko widok z Twoich zdjęć pokazuje, że to urokliwe miejsce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze są książki, których akcja dzieje się w powojennym Pasymiu aż do czasów współczesnych. Urzekły mnie.
      Film kręcono częściowo w Pasymiu i okolicach ale scenariusz zdecydowanie odbiega od oryginału, spłycona treść, trywialna, mnie nie wciągnął..

      Usuń
  9. Bardzo interesujące zdjęcia z Pasymia. Szczególnie podoba mi się to z drogowskazem. Przynajmniej wiadomo jak jechać do Tokio. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja czytałem książki, widziałem serial i wszystko mi się podobało, bo ja jestem prosty człowiek z prowincji i podoba mi się wszystko co jest prowincjonalne :))
    Książki przeczytałem za namową żony, a że mam zasadę, że jeśli zacznę czytać - to muszę skończyć, więc skończyłem. Jak powiedział klasyk " faceta się poznaje.... itd." No więc za to że przeczytałem te książki, żona kupiła mi aparat i zabrała na Mazury, a serial oglądałem w czasach kiedy to jeszcze nie zbrzydła mi telewizja. Miałem wtedy wysoko postawiony próg nadpobudliwości na reklamy. :))
    Okolica jest piękna - jak całe Mazury. Wiem, widziałem niejednokrotnie :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo, widzisz książka to jest znakomity pomysł!
    Koniecznie muszę po nią sięgnąć - dzięki!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo malownicza miejscowość. Nadaje się na spędzenie urlopu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś była tu niezła baza, obecnie prawie nie ma gdzie zanocować...

      Usuń
  13. Nie oglądam serialu więc nie znam tego miejsca.
    Pasym, wspaniale został przez Ciebie pokazany...Szkoda, że tak daleko.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do Pasymia się wybiorę, nawet miałam już być, ale gościnne przyjęcie w Dźwierzutach przez opiekunów kościóła ewangelickiego mnie zatrzytmało na tarsie. Koniecznie po 16 tam zajrzyj, pewnie Cię młody, bardzo miły człowiek oprowadzi po kościele i terenie i wszystko dokładnie pokaże. To było bardzo miłe zaskoczenie, a młody człowiek uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieje ze ta wieze cisnien nie spotka taka sama przyszlosc jak Rudziska pasymskie. Poza tym nie znam piekniejszego miejsca od Pasymia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, Pasym ma swój klimat! Jak byłam pierwszy raz w Pasymiu tak ponad 25 lat temu byłam na wieży ciśnień, nie pamiętam jak pozwolono nam tam wejść!

      Usuń
  16. Mazena ,a co laczy Ciebie z Pasymiem?Wczasy czy mieszkalas kiedys?Czy nie nagrywali tam kilka filmow?
    Dla mnie jest kazdy zakatek piekny w Pasymiu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam tam 30 lat temu, zauroczylo mnie to miasteczko i pewien młody chłopak... Znajomość skończyła się szybciej niż zaczęła ale wspomnienia pozostały. Uwielbiam ten rynek, uliczki i ten KLIMAT, nigdzie nie ma takich wschodów i zachodów słońca. Przepiękne wspomnienia, jaka szkoda, że nigdy nie powrócą....

    OdpowiedzUsuń