czwartek, 29 sierpnia 2013

Korzeniowy Dół

 Ostatnią sobotę 24 sierpnia spędziliśmy w Kazimierzu nad Wisłą. Pojechaliśmy /pierwszy raz, zawsze chodziliśmy pieszo/ elektrycznym pojazdem do Korzeniowego Dołu. Zaskoczyła mnie zieloność drzew, przecież jesień tuz, tuż.
Kazimierz zmienia się, od naszego ostatniego pobytu, pojawiły się elektryczne autobusy wożące po określonych trasach. Nasz Pan kierowca opowiadał z sensem i ciekawie o tym co mijamy.
Zapraszam na spacer, śpiewają ptaki, grają świerszcze, bo już popołudnie...



















A  takie maki wypatrzyłam w witrynie jednej z galerii


46 komentarzy:

  1. Nigdy nie bylam w Kazimierzu, a wiem ze warto...Piekna da Dolina! I te maki...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te maki...podobne widziałam własnie w Volterze.

      Usuń
  2. wspaniałe miejsce! bardzo interesujące:) zdjęcia fajnie wyszły, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszkadzało ostro zachodzące słońce... :)

      Usuń
  3. Tyle dobrego słyszałam o Kazimierzu, piękne miejsce. Będzie trzeba kiedyś się wybrać; mam to w planach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedno z nielicznych małych miasteczek, ciasnych ale stosunkowo zadbanych. Gdy na rynku ciasno, to jest gdzie wejść /baszta, zamek, góra morowa/ albo spacer wzdłuż Wisły albo uliczkami po mieście, jest tu wiele ciekawych willi i domów. Albo popłynąć statkiem , albo promem do zamku Janowcu

      Usuń
  4. Z pewnością miły był spacer ścieżką w wąwozie. Trzeba jednak chyba było uważać na korzenie drzew, chociaż ciekawie wyglądają. Pozdrawiam.














    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim bardzo dużo ludzi, bo przed wąwozem stały 3 dziesięcioosobowe autobusiki, dodatkowo widziałam poruszającego w opadłych liściach się chyba zaskrońca, a ja w sandałkach..

      Usuń
  5. Tyle razy byłam w Kazimierzu, ale dopiero w tamtym roku przeszłam się Korzeniowym Dołem, piekny jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym roku wybierałam się do Kazimierza i nie dotarłam. Koniecznie muszę to nadrobić w następnym sezonie. Dobrze, że pokazałaś ten piękny jar. To zachęta do wycieczki do Kazimierza.
    Makowe miseczki są przeurocze!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zastanawiam się, dlaczego to miejsce nazywa się -Dół. Kazimierz - polecam :)

      Usuń
  7. Te wąwozy są niesamowite. Takie bajkowe, może też nadawałyby się do filmów grozy. Cudeńka w maki też mi się podobają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek, który nas podwiózł, powiedział, też coś makabrycznego, że to jedyna okazja oglądania "korzeni od dołu za życia". Ale my byliśmy tu już kilka razy.
      A maki, nie wiem jak bym je używała ale spodobały mi się...

      Usuń
  8. Wąwóz jest niesamowity, ile tam splątanych korzeni, które wyglądają bardzo malowniczo. Niedawno wracając z Zamościa wspominaliśmy pobyt w Kazimierzu i spacer wąwozem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że jakby mniej drzew i korzeni na obrzeżach wąwozu. A swoja drogą dlczego nazwano go "dołem" ?

      Usuń
  9. Byłam w Kazimierzu. Jak to możliwe, że nie widziałam tego miejsca. Wąwóz robi wrażenie.
    Twoje zdjęcia są fantastyczne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wybrać się na spacer poza Kazimierz albo jak teraz podjechać :)

      Usuń
  10. Ech, Kazimierz - cudne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miejsce, które pokazałeś na blogu - fantastyczne.

      Usuń
  11. Kazimierz! mamy w planach odwiedzenie tego miejsca, ale z Warmii daleko i trzeba specjalny wypad dobrze zaplanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazimierz daje wiele możliwości spania jedzenia za rozsądną cenę, cóż inna sprawa to możliwość wypadu.

      Usuń
  12. W Kazimiertzu byłam rok temu, do wąwozu z korzeniami poszłam pieszo i nie żałuję, po drodze znalazłam leśne maliny :) były pyszne :). A Kazimierz sam w sobie jest piękny, jak z innej epoki.
    Pozdrawiam i pędzę poczytać więcej Twoich postów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też zawsze dochodziliśmy pieszo, albo dołem, albo górą, po zobaczeniu baszty, ruin zamku i morowej góry, przez wieś, można też odrobinę niżej środkową trasą obok willi znanych osób. Polecam wieś i widoki.
      Idą dołem, można "odboczyć" w kierunku cmentarza żydowskiego, gdzie wrażenie robi ściana z tablic nagrobkowych. Idąc w kierunku wąwozu mijamy wiele starych pięknych chat.

      Usuń
  13. Kilka razy tam byłam, kiedy dziecię było małe, ale odkąd te Mazury się pojawiły to wiadomo, gdzie latam. Nigdy do tego korzeniowego dołu nie trafiłam, a bardzo malownicze miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy na rynku za ciasno, a statkiem już się pływało warto pójść na spacer, są tacy a raczej takie - które idą w szpilkach :). Trasa łatwa i ładna.

      Usuń
  14. Nigdy nie widziałam takiego miejsca. "Korzeniowy dół" , świetna nazwa. W końcu, trzeba będzie tam się wybrać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie, powinien być raczej wąwóz, ale to kwestia wody i lessu i drzew, które rosną na zboczach a turyści dopełniają reszty :)

      Usuń
  15. Hmmm.. a ja w Kazimierzu nie byłem, nie mówiąc już o niesamowitych wąwozach w jego okolicy. :-(
    Muszę to w końcu zmienić i wybrać się tam... :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasno, kolorowo, galerie, kafejki, Wisła, statek, podejścia i zejścia, zamek, baszta, góra trzech krzyży, uliczki, spichlerze... Niesamowite widoki i wrażenia :)

      Usuń
  16. Świetne miejsce i nazwa. Czekam na cały Kazimierz, bo jeszcze nie byłem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazimierz pokazywałam kilka razy ale może warto i ostatni pobyt pokazać.

      Usuń
  17. Super miejscówka. Taki wąwóz, że można by kręcić od nowa "Władcę pierścieni". :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kazimierz jest piękny, ma swój klimat. Lubię takie miasteczka, ze swą urbanistyczną ciasnotą, gdzie wszystko jest pod ręką. Blisko galeria, restauracja, bar, kościół, ludzie na rynku. Tu grają pod studnią na żywo, gdzie indziej malują obrazy. Ktoś struga w drewnie świątki a obok parkują wspaniałe motocykle.
    Tak, tak, takie wspomnienia mam z Kazimierza, muszę się tam znów kiedyś wybrać.
    Korzeniowy wąwóz też widziałem, niesamowite wrażenie, mam nawet parę zdjęć - jak zwykle za mało.
    Ładne zdjęcia Mażenko, odżyły wspomnienia - dzięki!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne miejsce, warto też odwiedzić inne wąwozy znajdujące się w okolicach Kazimierza Dolnego:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy wąwóz i ciekawie pokazany se szczegółami. :)

    Jednak zmiany w Kazimierzu osobiście mi nie odpowiadają. Wolą go takiego jak był w latach 80, 90,

    Mam kilka fotek i w sprzyjających okolicznościach zrobię posta. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, odbudowano wiele domów, odrestaurowano wiele kamieniczek ale nastrój prysł, znikneła sielskość i urok małego miasteczka . Nawet Wisła inna...

      Usuń
  21. Miejsce niezwykłe, takie tajemnicze, a zdjęcia piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, robi wrażenie i to jasne, lessowe podłoże.

      Usuń
  22. Ach te wąwozy. Kocham Kazimierz, choć szukam ciągle takiego magicznego miejsca bliżej mojego Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest uroczo ale były i takie nasze wizyty, że nie weszliśmy na rynek, bo głowa przy głowie..
      Wrocław bardzo mi się podoba, jest taki piękny i zadbany, czego nie można powiedzieć o mojej Warszawie :)

      Usuń
  23. Uwielbiam to miejsce tak jak i Kazimierz. Przeszłaś cały aż do Góry Trzech Krzyży, bo ja tylko dwukrotnie byłam u wejścia. O dziwo na kazimierskim cmentarzu też jest wąwóz, mało kto o tym wie.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiedziałam a byłam, czyli nastepnym razem.

      Usuń