środa, 11 września 2013

Mikołajki

Sobota była piękna. Słoneczna i ciepła. Odwiedziłam Mikołajki po 20 latach...Już na rynku było widać zmiany...











 Kawa nad jeziorem...



 Król Sielaw - drugi?


 Zmiany są bardzo widoczne. Szkoda było wracać do domu.

53 komentarze:

  1. ja też nie poznałabym mikołajek. bardzo dawno tam byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołajki "z brzegu" bardzo eleganckie.

      Usuń
  2. Cudowne zdjęcia. Zachwycający błękit nieba i wody. I na dodatek łabędzie.
    Nasze miasta z każdym dniem są piękniejsze i odwiedzanie ich staje się prawdziwą przyjemnością.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było bardzo słonecznie, łabędzie na zdjęciach błyszczą. Tak ładnie robi się w wielu miastach.

      Usuń
  3. Cudowna relacja - Mikołajki są przecudne.
    Kaweczka nad brzegiem jeziora - coś pysznego!
    Rzeczywiście pogoda dopisała.Niebo cudowne, bardzo fotograficzne.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońca jak do zdjęć było za dużo, żaglówki mi nie "wyszły" ale ta bliskość wody była wymarzona. Oprócz kawy były lody sorbetowe..

      Usuń
  4. Mnie też to miasteczko się spodobało, chociaż byłem krótko. Ot przejść się po rynku, moście, zjeść lody i z powrotem w trasę. Czasem taki przerywnik jest niezbędny w dłuższych trasach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mazurska stolica! zawsze lubię tam wracać
    jak byłam ostatnio, część rynku była w remoncie, ale, jak widać, już po

    OdpowiedzUsuń
  6. Mikołajki są wspaniałe, zawsze cumuje tam swoim trzymasztowym jachtem. Lubie patrzeć z pokładu, z wysokości drugiego piętra, na te wszystkie śmieszne, malutkie jachciki nowobogackich i tak sobie myślę, że mogliby już kupić sobie większe - tak jak mój :)

    No dobrze, teraz bez jaj. Byłem w Mikołajkach dwie noce i dwa dni. O jeden dzień i noc za długo.
    Miasteczko jest fajne, ale cały ten blichtr i szpan mnie wkurzał. Po prostu poczułem się tam biedny i zrozumiałem, że kapitalizm w Polsce może przyjąć ludzki wymiar za 50 lat. Stanie się to dopiero wtedy, kiedy już jeziora na Mazurach będą zbyt płytkie, aby niektóre jachty mogły na nie wpływać.
    Miło, że przypomniałaś mi Mikołajki. Parę pięknych chwil tam spędziłem. Zwiedziłem na rowerze okolicę. Byłem też na takiej wieży widokowej, z której roztacza się widok na największe jezioro w Polsce. Wrażenie niesamowite :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moje" te dawne Mikołajki były zupełnie inne, bo i ja byłam inna. patrzyłam na nie najczęściej z łódki na której królował smalec zrobiony przed wyjazdem. Będąc w mieście przykre zapachy i sterty śmieci, Cóż podobają mi się dzisiejsze Mikołajki, może mnie nie stać na nie, na szybką łódkę i kilka gwiazdek , ale lubię gdy jest ładnie..inne sprawy to i owszem kwestia pieniędzy..

      Usuń
    2. Piszę już dziś drugi raz podobny tekst, że nasze wyobrażenia co do zapamiętanych miejsc i zdarzeń, po latach.., nie zawsze pokrywają się z zastaną rzeczywistością. Wszystko się zmienia i trzeba się z tym pogodzić. Nie jest łatwo, ale trzeba :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. ale podświadomie akceptujemy zmiany i szukamy przeszłosci:)

      Usuń
  7. Fantastyczny reportaż, ładne miasteczko i zdjęcia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękną sobotę miałaś.
    Zatęskniło mi się za jeziorami, w tym roku pierwszy raz od dawna nie odwiedziłam żadnego.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć to było dawno,ale mam i miłe wspomnienia z Mikołajek. Teraz już cicho i nostalgicznie. Lubie tak:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w pełni sezonu było tłoczno, dlatego lubię podróże poza sezonem :)

      Usuń
  10. Pięknie jest nad naszymi jeziorami...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię posiedzieć w Mikołajkach w kawiarence nad jeziorem, zapewne w tej samej co na zdjęciu. Piękny klimat zdjęć. Dla mnie to jednak zbyt nowoczesne miasteczko, ale wiadomo, woda króluje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę takie jeziora dla siebie, ale o to coraz trudniej.

      Usuń
  12. Byłam, pięknie tam jest:-)
    Nawet do Mikołajek z Piecek rowerami jechaliśmy!
    Dziękuję za wskazówki kwiatowe, nie mam takiej wiedzy niestety.Ale uczę się przy okazji:-). dziękuję.
    Kwiaty są działkowców, nie mam swojej działki, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się dobrze na roślinach ale te jakoś zapamietałam kiedyś

      Usuń
  13. A ja bym tam jesienią chętnie pojechała, szkoda, że to tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My obróciliśmy w jeden dzień, musieliśmy, to jednak trochę jazdy :)

      Usuń
  14. Tak jak piszesz Mażenko, tak ostre słońce też nie jest idealne do robienia zdjęć. Te zdjęcia robiłam parę dni temu kiedy jeszcze było takie ostre słońce. Drzewa są już kolorowe, ale kasztanowce, których tam sporo zjada szrotówek, czy jak mu tam. Miasto nie ma pieniędzy na leczenie drzew.Na ludzi też jakby dużo za mało.I wszystko marnieje.
    Miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostre słońce i poblask z wody zrobiły swoje a może mój aparat też się buntuje?

      Usuń
  15. Widzę, że znacznie lepiej wygląda niż 6 lat temu, kiedy spędzałam wczasy w Mikołajkach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rynek przeszedł remont i wygląda fajnie i ten dostęp do jezior został wyremontowany z unijnych środków, a król Sielew na chyba nową fontannę, jak byłam była w starym stylu.

      Usuń
  16. Widać, że warto się tam wybrać, szkoda tylko, że to tak daleko ode mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie nie daleko Ciebie jest tez jakaś ciekawa woda :) ja ma do Mikołajek 250 km i to tez nie blisko ale warto było.

      Usuń
  17. Kawał czasu upłynął ale może warto było czekać by móc się zachwycić od nowa...Piękny dzień miałaś, odświeżyłaś pamięć i wspomnienia, i pewnie dopisałaś też wiele nowych. Mam nadzieję, że kolejny powrót do Mikołajek nastąpi szyciej niż za dwie dekady, czego Ci serdecznie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujemy dłuższy wyjazd oczywiście nie w szczycie sezonu. Już nie na pływanie a na "bycie", to to małe miasteczko i sympatyczne i tyle wody :)

      Usuń
  18. Nigdy nie byłam w Mikołajkach. Teraz już nie wiem , czy chciałabym tam być. Wolę spokojniejsze miejsca.
    Najazd ludzi może obrzydzić każde miejsce.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego trzeba po szczycie sezonu, jak byliśmy było mało osób, jakoś tak cicho i sympatycznie :)

      Usuń
  19. Jeziora, słońce, kawa na plaży...
    To już na pewno za nami.
    Przed nami jesień. oby słoneczna.
    Miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tej plaży szkoda, bo ja na niej coraz rzadziej...

      Usuń
  20. Mikołajki....byłam w ubiegłym roku po ......uwaga...30 latach z górką:)))Dla mnie wszystko było nowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak dla mnie, teraz na lądzie wtedy z wody...

      Usuń
  21. Mikołajki zauroczyły mnie...choć był to mój pierwszy raz ;)
    ale lubię bardzo wracać do starych miejsc...
    Ciepłe pozdrowienia zostawiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ładne i dostojne a reszta to kwestia samopoczucia :)

      Usuń
  22. Cieszę się, że podoba Ci się zdjęcia na moim blogu, jak ... Zdjęcia, które zostały opublikowane ciekawe. Polska praktycznie nieznany. Zdjęcia z jeziora są ładne. To było jeszcze ciepłe. Teraz zaczyna oddychać zimno. Przyciągnęła mnie do na południu. Wiele pozdrawiamy Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Południe ale i nasze Mazury!

      Usuń
  23. Nie byłem tam całe wieki chyba już :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłem tam całe wieki chyba już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba wrócić a czasem po prostu się nie składa :) ale warto!

      Usuń
  25. Byłam tam 11 lat temu, jeszcze z wycieczką szkolną. Pamiętam tylko tę fontannę z rybką i pełno samochodów dookoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pamiętałam sielawę..tylko

      Usuń
  26. Mikołajki to miejsce naszych wakacyjnych wypadów, w te okolice jeździłam przez kilka lat pod rząd, kiedy jeszcze mój syn był mały. Zabierałam wszystkie dzieciaki z rodziny i wyjeżdżałam na Mazury do Mrągowa i Mikołajek, a właściwie do malutkiej wioski położonej między tymi miasteczkami. Oj! dużo by opowiadać. Uśmiecham się do tych wspomnień. W Mikołajkach pamiętam dobrze przystań i bardzo ciekawy most.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż te miejscowości bardzo się zmieniły, wyładniały. Mam też sporo wspomnień z różnych lat, zawsze dobre, najlepsze wspomnienia biegną jednak do okolic Szczytna i Pasymia.

      Usuń