Każdy, kto był w tym miejscu, pamięta żwirową podłogę, zakurzone rzeźby i rośliny, obecnie wnętrze wzbogacają zakryte do tej pory malowidła na ścianach.
Rzeźby, rzeźby Flora Farnese, Atena Lemnia, Demostenes, Gruoa z San Ildefonso, Apollo, Paris, Ariadna, Dionizos, Marek Aureliusz, Sylen, Neron, Tyberiusz, Wespazjan, Neron, Galba i kolejne, których nazw nie zapamiętałam. Mnie urzekły freski!

proszę jak pięknie odnowili! mnie też chyba najbardziej freski wpadły w oko
OdpowiedzUsuńDługo to trwało, nie pamiętam czy widziałam freski w tym miejscu. Jest nowo i niestety drogo, ale warto zajrzeć.
UsuńPrzepiękna wycieczka po salonach Królewskiej Oranżerii.
OdpowiedzUsuńWszystko mi się tu podoba.
Pozdrawiam bardzo serdecznie:-)
Zmiana jest niesamowita!
UsuńTroszkę mi brak tutaj zieleni, która, by dodała życia temu wnętrzu. Ale wtedy by nie było tak ładnie widac tych malowideł na ścianach. Może z czasem i zieleń tam zagości, na razie cieszmy się z kolejnego obiektu wartego odwiedzenia w Łazienkach. Świetne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTak poprzednio królowały palmy, a teraz freski. Choć przydałoby się i jedno i drugie . Ale jest pięknie.
Usuń