Po niesamowitych wrażeniach z Oranżerii wybrałam się na spacer dobrze znanymi alejkami. Jedyna nowość, że w tym roku właściwie nie ma Chińskiej Alei a jest niewielkie skupisko lampionów przy pagodach od strony Agrykoli. Zapraszam na spacer, któremu towarzyszyły wiewiórki robiące chyba zapasy na zimę, bo każda kopała, szurała. W parku w wielu miejscach jesień..
Byłam tam wieki temu.... chciałabym znów się kiedyś wybrać. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńLubię Łazienki, zawsze jak jestem w stolicy to tam zaglądam, cudowny spacer, chętnie się z Tobą przespacerowałam :)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że Norwid stoi w Łazienkach! Dzięki za to zdjęcie. Mam kolejny powód, by znów odwiedzić mój ukochany park.
OdpowiedzUsuńDziękuję za wspaniały spacer po Łazienkach, bo bardzo lubię to miejsce w Warszawie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję za spacer po Łazienkach.
OdpowiedzUsuńWRÓCĘ BY KOLEJNY RAZ POOGLĄDAĆ ZDJĘCIA.
POZDRAWIAM:)*