piątek, 12 lutego 2016

Czekoladowy pocią w Muzeum Kolejnictwa w Warszawie

   Nie byłam w Muzeum Kolejnictwa na Dworcu Głównym kilkanaście lat, dawniej byłam tu z synem, który lubił kolejkę pico i ruchome platformy a sama jako dziecko odjeżdżałam z tego dworca na kolonie.
Muzeum wypiękniało,  a  za "ruch" na platformach trzeba wrzucić pieniążek. Chciałam wreszcie zobaczyć czekoladowy pociąg/ kolejkę  "Wedla". Całość jest mniejsza niż myślałam. Jeździ jeden skład, robi pętlę, gwiżdże i "pufa" a całość stoi w sali Lustrzanej. Zapach dziwny...






















9 komentarzy:

  1. Chętnie zjadłbym taki wagonik...
    Ile to pracy, ech.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak smakowicie wygląda...też bym coś tam dla siebie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, a ja nigdy w tym muzeum nie byłam. Muszę nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mój syn jak był mały bardzo lubił to muzeum, jeżdżące i gwiżdżące kolejki /dziś trzeba wrzucić pieniążek/, trzeba zwiedzać stosownie do wieku dziecka. Dla malucha eksponaty to po prostu duże kolorowe zabawki. Polecam. A w sklepiku pociągi, wagonu, książeczki..

      Usuń
  5. Fantastyczne miejsce, piękne fotki...
    Pozdrawiam serdecznie..:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze tego nie widziałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie pyszności, cudowne miejsce.
    Byłam w Muzeum Marcepanu w Szentendre. Też fajna sprawa.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń