poniedziałek, 11 lipca 2016

Budapeszt

...czyli wakacyjny wpis.
Ostatni raz byłam w Budapeszcie w sierpniu 1980 roku, wtedy tam było wszystko a w Polsce niewiele. Czy Budapeszt po latach mnie rozczarował, chyba tak, nadal piękny a jednak inny. Najbardziej zaskoczyła mnie informacja, że w tym mieście ludzie często popełniają samobójstwa.
 A przecież czardasz, wino i słońce...



 Poniżej budynek prezydenta Węgier

























 repliki budowli, które przypominają Austro Węgry


 A teraz zegar klepsydra, który odmierzał czas wejścia Węgier do Unii a teraz stoi, jakiś znak...
 Poniżej Stadion Narodowy, widoczny z okien autokaru rozbierany. Teraz pewnie w tym miejscu trwa budowa nowego..


 Św. Stefan, bazylika





 tego rycerza spotkaliśmy ponownie ale to w innym wpisie


 Św. Maciej Katedra












 Wzgórze Gelerta


 W hali targowej obok "Wieloryba"

 Gulasz....

 A wieczorem rejs statkiem ze śpiewem muzyką, winem...
I chciałabym wrócić, może za rok. Tym razem byłam z niesamowitą, sympatyczną grupą. Czy to da się powtórzyć..

11 komentarzy:

  1. Miło jest móc wrócić do miejsca, w którym było się już jednak całkiem spory czas temu. Wiadomo, pewne rzeczy na pewno trochę inaczej wyglądają, sporo się pozmieniało. Ale to też daje możliwość pewnych spostrzeżeń. Niektóre z miejsc ze zdjęć kojarzę, bo kilka lat temu byłem w Budapeszcie. Mam nadzieję, że kolejny Twój wyjazd będzie powtórką tego, a może nawet i lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym miastem mam same dobre wspomnienia i wtedy z czasów studenckich i potem...

      Usuń
    2. Zaciekawiła mnie informacja, że jest tam dużo samobójstw - naprawdę ciekawe z czego może to wynikać.

      Usuń
    3. Główny powód - zła sytuacja gospodarcza...

      Usuń
  2. Budapeszt jest pięknym miastem. Ja niestety byłam w czasach studenckich kiedy nie było aparatów cyfrowych i nie mam zdjęć. Chętnie wybrałabym się tam raz jeszcze.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z 80 roku mam kilka czarno białych takich studenckich, szkoda bo pamiętam ludzi ubiegających radia trazystoroww czy w samochodach, słuchających co dzieje się w Polsce.A wtedy to byłniesamowity czas...

      Usuń
  3. Jak ja lubię Budapeszt :) Zwiedziłam wszystkie miejsca, które wstawiłaś na zdjęciach :) Jak miło popatrzyć i odświeżyć sobie widoki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawie, jakbym oglądał swoje zdjęcia. Chyba szliśmy tym samym szlakiem, bo wiele miejsc i ja odwiedziłem kilka lat temu. Mnie Budapeszt się bardzo podobał, może dlatego, że byłem tam pierwszy raz. Miło się wędrowało i wspominało.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam Budapesztu, choć teoretycznie byłam tam dwa razy. Po raz pierwszy jako dziecko i nic nie pamiętam, a drugi tylko przejazdem. Muszę się tam kiedyś wybrać na zwiedzanie tego miasta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miasto. Z miłą chęcią obejrzałem zdjęcia. I pogoda wspaniale dopisała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spacerowałam i ja po Budapeszcie trochę lat temu. Ślicznie to miasto pokazałaś na zdjęciach. Przykro, że atmosfera już może nie taka jak była. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń