czwartek, 19 lipca 2012

Syrenki

Teraz są w jednym miejscu, pod Pałacem. Nie byłabym sobą, gdybym nie dotknęła. Wykonane są z plastiku choć wyglądały na odlew.









9 komentarzy:

  1. A ja ich nie dotknelam i bylabym wciaz przekonana, ze to odlew z czegos ciezkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popukałam, widziałaś poprzedni post:)

      Usuń
  2. Super inicjatywa, rzeczywiście wygląda na odlew. Czeko to ludzie teraz nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe gdzie ostatecznie wylądują?

      Usuń
  3. Dobry pomysł i wyglądają całkiem ciekawie, mimo iż są z plastiku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. to nawet nie zauważyłam, jak zniknęły z Placu 3 Krzyży:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Syrenki bardzo międzynarodowe. Szkoda tylko że z plastiku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są twoje Syrenki.
    Sporo tego.
    Jak zwykle fantastyczne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi miło, że zaglądasz :) Dziękuję!

      Usuń