Dzisiejszemu spacerowi po parku towarzyszył deszcz i kaczki, które dreptały za nami krok w krok.
W Pałacu Myślewickim w wielu miejscach studenci kopiowali fragmenty tapet i fresków. I nie było by nic dziwnego, gdyby nie to, że kolejne etapy prac, każdy z nich na bieżąco suszył suszarką... Nie wiem czy w takich wnętrzach należy w ogóle używać suszarki i nagrzewać i przesuszać powietrze?
Dziś zainteresowały mnie mostki, malowniczo wpisujące się w park.
Ślicznie. Miejsce zawsze wyjątkowe, ale o tej porze to ma swój najlepszy czas.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Oj tak, soczyście i kwitnąco.
UsuńSuper relacja. Mandarynki pięknie wyglądają. :)
OdpowiedzUsuńRododendrony już zakwitły? Najwyższy czas jechać do Pławniowic. :)
Pozdrawiam serdecznie i gratuluje dobrej roboty. :)
A ja mam bliżej do Powsinka i ogrodu PAN i własnie to sobie uświadomiłam.,
UsuńPięknie wypielęgowane tereny.Śliczna fotorelacja.
OdpowiedzUsuńTak Łazienki pięknieją!
UsuńPiekne zdjecia Mazenko! Uwielbiam to pierwsze zdjecie z kwiatami - piekny i zywe kolory:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTak to pierwsze to wspaniała panorama na Pałac.
UsuńCudownie je pokazałaś Mażenko!
OdpowiedzUsuńMandarynka jest śliczna:))))
:)
UsuńŁazienki to piękne miejsce, a mosty tam położone faktycznie mają sporo uroku:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDużo tych mostków a każdy inny.
UsuńPiękne te mostki, tworzą wspólnie z zielenią wspaniałe widoki. A kaczki bardzo mi się podobają, nie miałam jeszcze okazji ich fotografować.
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś :)
Pozdrawiam serdecznie.
Mandarynek jest sporo, szkoda, że nie ma łabędzi, które mi kojarzą się własnie z Łazienkami...
UsuńPiękne mostki, urocze miejsca. Ładne te wasze warszawskie Łazienki.
OdpowiedzUsuńNasze, takie wspólne raczej :)
UsuńLadnie tam, kolorowo i te piekne ptaki. Zawsze odwiedzalam Łazienki jesienią i tez bylo ladnie, ale teraz jest po prostu - pieknie!
OdpowiedzUsuńKażda pora roku ma swoje uroki.
UsuńTeraz w Łazienkach dużo remontów, jak dla mnie za wiele ale jak się wszystko skończy będzie na pewno pięknie!
Zachęcające widoczki. Musze wreszcie poczuć klimat Warszawy, bo choć bywam często to kojarzy mi się głownie z biirem i hotelami.
OdpowiedzUsuńWszystko można pogodzić i przyjemne i pożyteczne. Kafejki też tam się znajdą i restauracyjka całkiem, całkiem :)
Usuńśliczne zdjęcia:))
OdpowiedzUsuńMażenko, bardzo dziękuję za cudowny spacer.
OdpowiedzUsuńZachwycające zdjęcia. Widzę, że Mandarynek jest sporo w Łazienkach.
Serdecznie pozdrawiam:)
Łabędzie się wyniosły, ciekawe co z karpiami?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Faktycznie karpie, takie ogromne, następnym razem popatrzę :)
UsuńTowarzystwo kaczek doborowe można rzec:).Cudnymi zdjęciami udowodniłaś, że prawdziwemu pasjonacie nawet pogoda nie przeszkodzi w ciekawym spędzeniu dnia:)
OdpowiedzUsuńBo tam tak zielono i pięknie!
Usuńsuper
OdpowiedzUsuńPiękny spacer drogą przez mostki parkowe. Takie śliczne mogłyby za mną spacerować cały czas :)
OdpowiedzUsuńOj tak!
UsuńŚliczne kaczki mandarynki, oczywiście :)
UsuńMażeno, obdarzyłam Cię wyróżnieniem, zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńTy to potrafisz ustawić się do zdjęcia. Świetne ujęcia. Mostki w otoczeniu zieleni wyglądają dostojnie i trochę zagadkowo. Pewnie mogłyby opowiedzieć niejedną historię, której były świadkami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZawsze gdy jestem w Warszawie pierwsze co, lecę do Łazienek! :) Bardzo je lubię!
OdpowiedzUsuńMostki bardzo malowniczo wyglądają, a kolorowe kwiaty powoduję, że jest jeszcze piękniej. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA ja byłam ostatnio w wielkie mrozy, widoki też ładne, ale ziąb mnie szybko wykurzył no i wiewiórka, co to mnie "napadła", wspięła mi się po nodze, ale narobiłam wrzasku i zwiała:))
OdpowiedzUsuńWspaniale jest w Łazienkach. Mandarynki piękne. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń