Muzea potraktowałam jako umowną kategorię.Wybrałam dwa cele - Stadion Narodowy, bo jeszcze tam nie byłam i tradycyjnie Wilanów, bo pokaz odbywa się na wolnym powietrzu.
Ze wszystkich sportów preferuję snooker i curling ale cóż, skoro taki stadion stoi, tam gdzie w dzieciństwie byłam wielokrotnie, postanowiłam zobaczyć to cudo. Nie zawiodłam się, bo nie spodziewałam się niczego innego..
Podświetlane poręcze, ot taki detal /powyżej/
Wpuszczano dołem a wypuszczano dość daleko od komunikacji...
Stała ogromna kolejka do Vipowskich trybun
Po trawie na zewnątrz turlały się dzieci...
Poniżej serduszka, już w Wilanowie, które pozostały po Walentynkach
I już pokaz, tym razem raczej nastawiony na małoletniego odbiorcę...
Komary też były zainteresowane ....
Super foty Marzena. Warszawa nocą chyba jest bardziej klimatyczna jak w dzień.
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie pozdrawiam. :)
Tak, wieczór wiele przykrywa. Pozdrawiam :)
UsuńFajne atrakcje, tylko chyba dużo ludzi było.
OdpowiedzUsuńAle warto taką noc poświęcić na nocne podróże.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
A w ubiegłym roku byłaś w Warszawie, a co do przejazdów to w tym roku była specjalna linia autobusowa - muzealna. Choć nie bardzo miałam siły na wyprawę to rozsądek kazał ruszyć "na miasto".
UsuńW tym roku mi się po prostu nie chciało ruszyć z domu, widzę, że takich jak ja było mało i ludzie tłumnie wyruszyli na nocne zwiedzanie muzeów. Zazdroszczę wizyty w Wilanowie, piękne iluminacje. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTak, były tłumy. Chciałam zobaczyć Wedla ale ze względu na kolejki odpuściłam.
UsuńWilanów robi wrażenie. Piękne macie ogrody w Warszawie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPięknieją ogrody w Wilanowie. Ale brak mi tych wysokich tui, jeszcze z mojego dzieciństwa i mojego dziecka, teraz pusto i potrzeba wielu lat aby urosły wysoko jak pamiętam i jak pokazują reklamy w autobusach dojeżdżających do Wilanowa.
UsuńJakoś nie po drodze mi do stolicy, ale wizyty na stadionie zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńChciałam zobaczyć bo nie wiem czy wybiorę się na imprezę tam sprzedawaną. A co istotniejsze był bezkolejkowy.
UsuńTeż bym wybrała stadion, bo byłabym bardzo ciekawa jego wyglądu. Bardzo ładnie go pokazałaś. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo była taka "bezbiletowa" okazja i chciałam zobaczyć, zaskoczył mnie, choć pewnie powinnam wiedzieć - brak trawy...
UsuńMażenko, Wilanów mimo, że dla małolatów, robi duże wrażenie.
OdpowiedzUsuńZamieściłaś jak zwykle fantastyczne zdjęcia...
Wybrałabym Wilanów...
Pozdrawiam:)
Zdecydowanie Wilanów. Cóż nastał czas, stadion idzie się oglądać jak muzeum...
UsuńChciałam do Instytutu czy Muzeum Historii Żydów w Warszawie, ale chłopina odmówił współpracy;(
OdpowiedzUsuńPa:)
U mnie było to samo :( !
UsuńBardzo fajne zdjęcia, chętnie poobserwuję bloga!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Będzie mi miło Cie gościć!
Usuń