Środki ostrożności niesamowite, grupie oprócz przewodnika towarzyszyły Panie, które obserwowały każdy ruch. Kobietom kazano zostawić torebki w szatni z dokumentami, pieniędzmi...
Zdjęcia można powiększyć klikając w nie
Poniżej fotele poselskie wyjęte z miejsca dla niepełnosprawnych posłów
Sufit nad salą obrad podświetlony sztucznym światłem
Poniżej fotel Prezydenta z tyłu
Do głownego wejścia nawet nie wolno się zbliżyć..
Oświetlenie na suficie
Laski marszałkowskie
Poniżej fotel Prezydenta
Sala Senatu w remoncie, to wszystko co pokazano. Byłam w Sejmie przed laty i wtedy poprowadzono nas dłużej, cóż większe środki ostrożności, obostrzenia, nie można robić zdjęć na klatce schodowej do biura przepustek. Trochę to wszystko wyprowadziło mnie z równowagi i chyba nie zdecyduje się na kolejne odwiedziny w tym miejscu, nie usiadłam też w ławie poselskiej....
kiedyś też zwiedzałam sejm. ale jak na mnie było tego za dużo.
OdpowiedzUsuńDla mnie starczy też :)
UsuńArchitektonicznie, to ciekawe miejsce.
OdpowiedzUsuńŚrodki ostrożności... cóż, jakiś czas temu znalazł się taki, co by chciał... więc się nie dziwię.
Ostrożność przesadzona jest nie do zaakceptowania, torebki /wcześnie torebki były prześwietlane i wkładano jakieś urządzenie do wnętrza/ nie zostawiłam, zresztą jako jedyna, powiedziałam, że kobieta nie rozstaje się z torebką i dba o dokumenty, zgodnie z prawem :)
Usuńzwiedzałam w LO, potem wiele lat pracowałam w okolicy:)
OdpowiedzUsuńOkolica na prawdę ładna i domy i parki, miłe miałaś miejsce pracy, taka zachowana elegancka przedwojenna Warszawa i do centrum blisko.
UsuńObejrzałem zdjęcia i to mi wystarczy. Jakoś nie ciągnie mnie do środka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zdecydowanie się zgadzam, i dobrze,że tego dnia nie było obrad.
UsuńMnie też wystarczy jak pooglądałam Twoje zdjęcia.
OdpowiedzUsuńBędąc tam pewnie bym się na nich wkurzyła...
Wolę nie wchodzić by się nie denerwować.
Pozdrawiam:)
Tak, irytacja narastała...:)
UsuńOglądając zdjęcia zastanawiałam się, czy mogłaś usiąść w ławie poselskiej, już wiem, że nie, szkoda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
To chyba jakiś był we mnie bunt. posłem, posłanka nie będę. To jakiś inny świat, a wszyscy mówili, że ławki nie wygodne :)
UsuńDziekuje za wizyte w tym miejscu. Twoje zdjecia oddaja w pelni jego styl. A kontrola, hmm...to czasem naprawde potrafi popsuc fajna wycieczke...Sciskam!
OdpowiedzUsuńWygląda to reprezentacyjnie. Pomieszczenia i korytarze są eleganckie i bardzo ładne. Trochę mnie przestraszyła poręcz w kształcie węża . Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBudynek z historią. Przyznam, że nie odczuwam potrzeby zwiedzenia. I tak ciągle go widzę w TV.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Pamiętam, że jak byłam wiele lat temu, to Sejm zrobiła na mnie duże wrażenie. Teraz pewnie byłabym poirytowana kontrolą i zakazem robienia zdjęć. Jednak chętnie odwiedzę Parlament gdy wybiorę się do Warszawy. Choć wybieram się i wybieram i wybrać nie mogę. Dobrze, że chociaż dzięki Tobie stale mam okazję oglądać stolicę. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajna wycieczka, nigdy nie byłam i miło mi się oglądało Twoją fotorelację.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Zdjęcia fajne, sam budynek robi wrażenie, też raz byłam i zwiedzałam Sejm i byłam bardzo rozczarowana tym, że nie można wejść i usiąść na głównej sali...
OdpowiedzUsuńPiękną wycieczkę odbyłam, dziękuję.
OdpowiedzUsuńNa zdjęciach jest pięknie.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Super zdjęcia i relacja. Trochę nasz sejm trąci peerelem, ale podobno ma być rozbudowany za grube miliony, to pewnie wiele się zmieni. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŁadnie pokazałaś parlament. Czasem negatywnie kojarzymy to miejsce za sprawą dziwnie wybranych posłów - z listy partyjnej. Tak naprawdę to nie my ich wybieramy, tylko kilku (czterech) facetów, przywódców partii. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKiedyś bardzo dawno temu byłem, o środkach ostrożności oczywiście nie pamiętam.
OdpowiedzUsuńPodobnie jak większość -> obejrzałem i niekoniecznie chcę tam powrócić. :-)
Nas jakoś też nie ciągnie do środka, może gdyby nie tak rygorystyczne pilnowanie ale niestety wszędzie teraz pilnują, monitorują... Takie czasy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.
na żywo nie widzałem jeszcze:) origamiiptaki.blogspot.com zapraszam:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię Mażenko w piękny, słoneczny dzień:)))
OdpowiedzUsuńByłam w sejmie z wycieczką klasową jeszcze w podstawówce, lata świetlne temu;)
OdpowiedzUsuń