sobota, 3 maja 2014

Powrót do Sandomierza

    Prognozy meteorologiczne na majówkę zapowiadały gwałtowne załamanie pogody. Zrezygnowaliśmy z Mazur i wybraliśmy się do Baranowa i Sandomierza - znowu? tak byliśmy w Sandomierzu 14 kwietnia  /relacja na blogu była/ ale w Baranowie bardzo dawno. Było ciekawie i  ciepło. Dziś za oknem leje, zacznę od końca, czyli Sandomierza a następnie Baranów.
Sandomierz tym razem nie całkiem na nogach, bo wybraliśmy się na objazd meleksem . Wiele zdjęć po prostu nie wyszło dobrze,bo świeciło ostre słońce.









Poniżej Dom Długosza

 Poniżej wąwóz Królowej Jadwigi, było bardzo tłoczno..


 Po Wiśle a raczej jej odnodze pływały łabędzie i kaczki - takie na pedały  czyli rowery wodne?





Wracaliśmy  niestety do zimnej i deszczowej Warszawy.

10 komentarzy:

  1. Ja też często wracam do Sandomierza. To bardzo klimatyczne miasto.
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na pogodę wybór był trafiony .

      Usuń
  2. Czyli czas na ponowne odwiedziny Sandomierza :) Ładnie wyszło:) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa tygodnie temu było pusto wczoraj już tłoczno już inaczej.

      Usuń
  3. Mażenko,uważam Sandomierz za jedno z najpiękniejszych miast. Ciekawy pomysł na zwiedzanie meleksem. Zaprezentowałaś świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To królewskie miasto z wieloma atrakcjami.

      Usuń
  4. Dzieją się cuda. Pisałam komentarz o Baranowie... Nie dosyć, że się nie opublikował to jeszcze zniknął cały post..
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co się działo,muszę od nowa wkleić zdjęcia :)

      Usuń
  5. Ja tez weszłam do Baranowa a tu widzę Sandomierz? Cuda w tym maju się dzieją :)
    Ale zdjęcia ładne, całkiem nieznany mi Sandomierz więc tym bardziej zaciekawia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń