Dzisiejszy jest 250.
Tyle spotkań, tyle wspomnień i relacji. Dziękuję, że mam grono blogowych znajomych i przyjaciół.Dziękuję za komentarze, że piszecie tak interesująco.Bardzo często relacje innych popychają mnie do kolejnego wyjazdu albo wywołują wspomnienia. Pokazujecie miejsca, do których nie dotrę, ale to dzięki blogowej grupie mogę tam być. Może ktoś marzy o Toskanii/ zapraszam. Dzięki Aleksandrze Seghi autorce bloga Moja Toskania http://aleksandraseghi.com/ mogłam dotknąć i to dosłownie kolejnego symbolu i zobaczyć kolejna miejsca, których nawet nie planowałam a to fantastyczne przeżycie! Zapraszam do wyjątkowego miejsca.
Zdjęcia pokazuję w kolejności robienia, najpierw z oddali, potem bliżej a na końcu jak odchodzimy...
Drogę zagradzał płot ale to ograniczenie dla koni i samochodów, tak wyczytaliśmy..
Tył kapliczki a właściwie kaplicy
Na następnym z boku ławeczka...
W oddali Pienza, do której pojechaliśmy zaraz..
Ostatnie spojrzenie na Kaplicę...
To wyjątkowe miejsce na 250 post.
Ale malownicza okolica.
OdpowiedzUsuńGratuluję 250 posta, to już bardzo duży dorobek blogowy i fotograficzny :)
Dziękuję! i serdecznie pozdrawiam.
UsuńZgadzam się,malowniczo. Szkoda tylko, że tak pochmurno było :) Ja również gratuluję 250 wpisu.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) wtedy przed południem nie wiedziałam, że za moment będzie piękny słoneczny dzień. Szkoda, może kiedyś...
UsuńWidzę, że Toskania Cię zauroczyła, szkoda, że nie dopisała akurat pogoda. Chociaż zdjęcia z takim niebem też mają swój urok. Pokazuj jak najwięcej, nigdy tam nie byłam, przynajmniej zobaczę Twoimi oczami.
OdpowiedzUsuńGratuluję 250 -ki!
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję, zdjęć za dużo ale nie potrafiłam wybrać. Właśnie dlatego czytam blogi, bo znajduję miejsca do których nie dotrę.
UsuńGratuluję 250 posta.
OdpowiedzUsuńWiem, że w czasie wyjazdów marzymy o słonecznej pogodzie bo wtedy wychodzą fantastyczne zdjęcia. Wg mnie najgorsze zdjęcia wychodzą gdy niebo jest szare.
Nie miałaś słonecznej pogody ale wyraziste chmury są prawdziwym bohaterem Twoich wspaniałych zdjęć... A przecież kamienna kaplica Vitaleta powinna przyciągać uwagę... To nie byle jaki zabytek skoro został wpisany na Listę UNESCO.
Mażenko, czy Twoje zdjęcia robione są tej wiosny?
Pozdrawiam serdecznie:)*
.
W tym miejscu pogoda nie sprzyjała ale już za moment w Pinezie było słonecznie.Nie dość, że słoneczko było marne to jeszcze padł akumulator w lepszym aparacie. Tak to niedawne wspomnienia :)
Usuń250-ty wpis to już jest duży staż, życzę kolejnych takich pięknych.
OdpowiedzUsuńZdjęcia śliczne, nigdy tam nie byłam i cieszę się, że mogłam zobaczyć te cudowne krajobrazy.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńGratulacje za wytrwałość w przekazywaniu nam pięknych chwil, które były Twoim udziałem. Nie inaczej jest w obecnym poście, miejsce bardzo malownicze więc nie dziwi chęć utrwalenia go z każdej możliwej pozycji. Toskania urzeka i kusi, by ją odwiedzić. Będę w tym roku niedaleko, może i mnie uda się takie widoki zobaczyć :)
OdpowiedzUsuńW tym miejscu pogoda była taka sobie, może trafisz lepiej.
UsuńOdkąd obejrzałam film "Pod słońcem Toskanii", marzę, aby tam pojechać. Może kiedyś...
OdpowiedzUsuńBędzie i Cortona...
UsuńBardzo malownicza okolica, nic tylko delektować się pięknem otaczającego świata.
OdpowiedzUsuńŻyczę wielu kolejnych wpisów.
Pozdrawiam :)
Tylko nie potrafię wybrać zdjęć...
UsuńWłochy to kraj, który uwielbiam! Dziękuję za piękny wpis.
OdpowiedzUsuńNiezwykle malownicza okolica,można się zakochać :)
OdpowiedzUsuńPiękne, malownicze!
OdpowiedzUsuńPogoda trochę "siadła"!
UsuńWspaniała, malownicza okolica. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń