wtorek, 9 czerwca 2015

Cortona część pierwsza

To miejsce to jakby symbol Toskanii.  Po przeczytaniu "Pod słońcem Toskanii" zamarzyłam aby tu dotrzeć.  Cóż nie ma na rynku filmowej fontanny ale miasto nie rozczarowuje. Piękne, zadbane, średniowieczne domy, wąskie uliczki i niesamowite widoki. Przeczytałam gdzieś, że jest drugim miastem pod względem liczby udzielanych ślubów po Wenecji. Faktycznie przestrzeń przed Katedrą jest spora. My też widzieliśmy jakiś ślub.. W porze obiadowej, sjesty, lunchu uliczki wyludniły się, zrobiło się ciszej, spokojniej. Sporo czasu spędziłam w Muzeum Etruskim, bardzo chciałam zobaczyć to miejsce. Wstęp do duomo jest wolny, nie ma opłat i zakazów. Parking także nie był problemem, trzeba po prostu trafić i zaparkować a potem jak kto woli nogami czy wspomagając się schodami ruchomymi.
Swoją fotorelację podzieliłam na dwie części. Dziś pierwsza odsłona.

 Idąc między żywopłotami widziałam wiele zielonych jaszczurek


 Można spotkać wiele dekoracji




























 Poniżej obszerny taras - plac przed Katedrą i niesamowite widoki na Val di Chiana








 Na tym murku filmowa bohaterka pisze kartkę pocztową..











A potem wspinaliśmy się wyżej i wyżej..ale to jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz