Dziś było bardzo mroźnie, wiatr porywał śnieg i tworzył zaspy..W Parku nie wiele ścieżek odśnieżono, pozostał spacer dookoła Pałacu.
Zdjęcia można powiększać
Poniżej moje ulubione, widok na Park i wiele budowli parkowych musi być niesamowity..
Zwiedzając Pałac tylko z kilku okien na parterze można wyjrzeć na zewnątrz. Większość jest szczelnie zasłonięta, broniąc dostępu światła.
Ja też mam słabość do okien...W Pałacu dostrzegłam wiele ciekawych form. Ciekawy post.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Fasada jest bardzo bogata w ornamenty, postacie mitologiczne i nawiązania do rolnictwa, no i te kolory!
UsuńAż trudno uwierzyć jak dużo różnych okien ma Wilanów, na pierwszy rzut oka na pałac wydają się one jednakowe.
OdpowiedzUsuńTak, faktycznie ogromna różnorodność .
UsuńPałac piękny o każdej porze.
OdpowiedzUsuńTak i piękny i inny!
UsuńAle chyba już nie ma magnolii pod oknami od frontu...
OdpowiedzUsuńSą po lewej, mocno zapakowane i otulone.
UsuńW Wilanowie byłam ostatni raz w trakcie renowacji, zachwycałam się fasadą, jednak nigdy nie wczuwałam się w to, co przez te okna widać. Ciekawy temat poruszyłaś, a ja się wręcz rozmarzyłam w tych wszystkich wyobrażeniach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Na pewno nie było Miasteczka Wilanów, pewnie w tym miejscu aż do skarpy po Natolin ciągnęły się pola..i nie dymiły kominy elektrociepłowni Siekierki. Inaczej ubrani byli Ci co patrzyli, panowie w jedwabnych surdutach a panie w krynolinach haftowanych złotem, w perukach? Co chcieli lub kogo zobaczyć..
UsuńPewnie wielkim wydawał się ten stosunkowo płaski Pałac..
Byłem tam kiedyś :)
OdpowiedzUsuńZimą?
UsuńTylko sobie westchnęłam, bo tak tam ładnie, w tej zimowej scenerii wygląda jak z bajki!
OdpowiedzUsuńTa zimowa otulina sprawia, że faktycznie jest nastrojowo. W tym roku nie mam szczęścia do słońca, za to wiatr mnie nie oszczędza ale co tam!
UsuńPięknie pokazałaś pałacowe okna a przy okazji detale pałacu. Na zbliżeniach widać jakie są piękne. Znakomity pomysł.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Przepraszam Cię Mażenko za wprowadzenie w błąd. Nie wiem dlaczego podpisałam się jako Ela? Bezmyślnie chyba:(
OdpowiedzUsuńPozdro...:-)
Trochę się zdziwiłam, bo moje znajome Ele czytają ale nie piszą :)
UsuńLubię to miejsce. Pięknie wygląda zimą :)
OdpowiedzUsuńZima ma się to miejsce jakby tylko dla siebie :)
UsuńPięknie. Znakomity spacer nawet w taką pogodę. Żółty najpiękniej kontrastuje z bielą śniegu. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKolor tynku faktycznie jest niesamowity i dominujący, jakby brak słońca jeszcze go wzmacniał!
UsuńPrzy oknach są bardzo ładne ozdoby. Bardzo ciekawy i miły spacer. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLubie to miejsce nadzwyczajnie, ale w czwartek silny wiatr podrywał śnieg i smagał lodem, ale lubię być w parku gdy mało odwiedzających, wtedy byłam jedyna..
UsuńUwielbiam Wilanów, chociaż byłam w nim tylko dwa razy i to dwa lata pod rząd w sierpniu. Zazdroszczę Ci tego bliskiego kontaktu. Kiedyś póki nie musiałam poznać Warszawy nigdy nie łączyłam jego bliskości z Ursynowem.
OdpowiedzUsuńMoje blogowe nenufary w Chwilach... pochodzą właśnie ze stawu wilanowskiego.
Jeśli chodzi o widoki z okien wprosiłam się na wieżę przy kościele, a widok z tego miejsca jest naprawdę panoramiczny. Ciekawa jestem czy tam byłaś?
Odnośnie Miłka to skończył wczoraj dwa lata.
Pamietam jak pisałaś o wieży, mnie zadnym sposobem nie udało się. Tak ze 20 lat wstecz to i Wilanów i Ursynów /mieszkam n/w Natolinie/ to był Mokotów, teraz są nowe gminy. Nenufary w Wilanowie też pokazywałam są tam wyjątkowe :) Ta bliskość Wilanowa daje okazje spacerów, kiedy można bez biletów i mniej osób :)
UsuńCzasem warto się zatrzymać i spojrzeć na obiekt jeszcze raz. Może się okazać, że kryje mnóstwo ciekawych szczegółów. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.
Zapraszam również na mój "filcowy" blog www.cinnamongirl.bloog.pl